Niekwestionowana królowa mroku, Chelsea Wolfe, wraca do Polski, żeby promować swój najnowszy album – The Dark, który jest wyjątkowym wydawnictwem z kilku powodów. Przede wszystkim to pierwsza płyta, którą nagrała w pełni na trzeźwo – Wolfe otwarcie mówiła o swoich wieloletnich zmaganiach z używkami i alkoholem. Możliwe, że właśnie dlatego The Dark okazał się jej najbardziej przystępnym, melodyjnym i piosenkowym albumem. Niestety, jak to bywa w przypadku artystów grających ciężką muzykę, przystępność nie zawsze spotyka się z entuzjazmem wiernych fanów, dlatego też płyta mocno podzieliła słuchaczy. Z kolei dla wielu osób, które do tej pory odbijały się od jej twórczości, może to być właśnie moment, żeby wejść w świat Chelsea Wolfe.

Wolfe zagra 3 grudnia w warszawskiej Progresji (kup bilet w Knock Out Music Store). To wyjątkowa szansa, żeby zobaczyć ją na żywo niezależnie od warunków atmosferycznych – pozdrawiam wszystkich towarzyszy niedoli, których pokonała ulewa w trakcie jej koncertu na Mystic Festival! Wieczór otworzy A.A. Williams – brytyjska multiinstrumentalistka, która swoją muzykę określa mianem dark gospel, co idealnie oddaje jej mieszankę post-rocka, post-metalu i dark folku. Pomimo bardzo napiętego grafiku (Chelsea jest właśnie w trakcie trasy po USA), ta wspaniała, efemeryczna czarownica znalazła chwilkę, żeby opowiedzieć o albumach, które zmieniły jej życie.

Najważniejszy album w moim życiu: Nico – Live at Reims Cathedral – December 13, 1974

Uwielbiam eksperymentować z akustyką różnych przestrzeni. Naturalny pogłos to prawdziwy dar. Usłyszenie nagrań hipnotycznej, mistycznej muzyki Nico i jej nieziemskiego głosu w naturalnym pogłosie tej katedry było dla mnie doświadczeniem, które zmieniło moje życie.



Pierwsza płyta, którą kupiłam: Tricky, Martina Topley-Bird – Maxinquaye

Kiedy byłam nastolatką, moją uwagę przyciągnęły czerwone drzwi na okładce tej płyty, którą zobaczyłam w lokalnym sklepie muzycznym. Kupiłam CD i kompletnie oszalałam na punkcie jego brzmienia. Oboje są niesamowitymi wokalistami i to właśnie dzięki nim odkryłam świat trip-hopu.

Artysta, którego wpływu na moją twórczość nikt by się nie spodziewał: Lindsey Buckingham z Fleetwood Mac

Mój tata uwielbiał Fleetwood Mac, a w 1997 roku zespół zagrał koncert dla MTV zatytułowany The Dance. W końcu zdobyliśmy jego nagranie na VHS, które oglądałam bez przerwy. Solowe wykonanie Big Love przez Lindseya Buckinghama zrobiło na mnie ogromne wrażenie i wywarło duży wpływ na moją twórczość. Myślę, że do dziś zdarza mi się zapożyczać od niego pewne sposoby modulowania głosu.

Album, który nauczył mnie najwięcej o pisaniu piosenek: Johnny Cash – At Folsom Prison

Mogłabym powiedzieć, że ta płyta nauczyła mnie najwięcej zarówno o pisaniu piosenek, jak i o występowaniu na scenie. Johnny Cash był prawdziwą siłą natury. Dorastałam, mijając więzienie Folsom w drodze nad jezioro Folsom, więc kiedy odkryłam ten koncertowy album, jako fanka Johnny’ego Casha poczułam z nim jeszcze silniejszą więź. Poza tym naprawdę uważam, że są to jedne z jego najlepszych występów. W tym miejscu panowała niesamowita, wręcz dzika energia. Uwielbiam tę wersję 25 Minutes to Go.



Płyta, którą poznałam dzięki rodzicom: Black Sabbath – Vol. 4

Bardzo ważna metalowa płyta dla młodego człowieka dorastającego w latach 90.! Kiedy byłam starsza, zdarzało mi się śpiewać Snowblind albo Changes na karaoke. Odkryłam, że mam skalę głosu podobną do Ozzy’ego i uwielbiałam śpiewać razem z nim.

Płyta, którą podkradłam z kolekcji rodziców: Joni Mitchell – Blue

Kiedy byłam dzieckiem, ta płyta bardzo często kręciła się na gramofonie. Był to jeden z ulubionych albumów mojej mamy. Chyba najbardziej przyciągał mnie utwór River, a głos Joni Mitchell pozostał ze mną na długie lata.

Płyta, której każdy powinien posłuchać przynajmniej raz: Sibylle Baier – Colour Green

To jedyny album, jaki nagrała, a po latach od jej śmierci odnalazł go jej syn. Jest pełen przepięknych, intymnych i delikatnych folkowych piosenek, które emanują ciepłem i przynoszą ukojenie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *