Post-punkowcy zagrają w Poznaniu 9 czerwca i we Wrocławiu 10 czerwca. Bilety są dostępne na stronie organizatora koncertów, Knock Out Productions [link].

To muzyka wywodząca się z hardcore-punkowego podziemia, ale przepełniona pięknem i wrażliwością. To rzecz pełna post-punkowych nawiązań, ale zagranych tak, jakby gatunkiem zajęli się Oasis w szczytowych latach. High Vis w mgnieniu oka stało się stopniowo wzrastającą sensacją brytyjskiej alternatywy, a energiczna podbudowa rytmiczna tych numerów, zespojona z niemal brit-popowymi czy alt-rockowymi melodiami, tylko dodaje im wdzięku. Nic dziwnego, pochodzą z Londynu, bycie posh mają w genach.

High Vis istnieje ledwie parę lat (początek działań pod tym szyldem to 2016 rok), ale pod żadnym pozorem nie można nazwać ich żółtodziobami. Grupa powstała na gruzach kilku dobrze prosperujących hardcore’owych składów z londyńskiego podziemia (m.in. Dirty Money czy The Smear), co jest kluczowym elementem ich tożsamości. Już podczas pierwszych koncertów – grywanych niedługo po założeniu kapeli – grupa przykuwała uwagę zdolnością do tworzenia melancholijnych melodii w pakiecie z hardcore’owym szałem na scenie.

W związku z tym ich pierwsze nagrania (a więc single „A Fist for When You’re Down / Positive Intervention” oraz „Luxor / Tribute” z 2017 r.) nie przeszły pod radarem fanów brytyjskiego post-punku. Większą rozpoznawalność zapewnił im debiutancki „No Sense No Feeling” z 2019 r., gdzie coraz mocniej zaczął krystalizować się ich styl, będący wypadkową post-punku i wyspiarskiego alt-rocka z lat 90. Jednak prawdziwy boom nastąpił w 2022 r., kiedy formacja wydała najnowszy jak dotąd album „Blending”. Nadzieja przeplatana z goryczą w tekstach oraz jeszcze bardziej przebojowe numery dały High Vis popularność w całej Europie i liczne wyprzedane koncerty.

[opis za Mystic Festival]