Od dinozaurów rocka i muzyki eksperymentalnej, po dream popowe i ambientowe debiuty. Sprawdźcie, jakie premiery muzyczne płytowe ominęły Was w drugim tygodniu lutego!


HEALTH - VOL. 4 :: SLAVES OF FEAR (8.02) // alternative

Health ma się dobrze i nie choruje. Niedawno dostaliśmy dawkę bardzo dobrych singlowych kolaboracji – z Youth Code, Perturbatorem, NOLIFE oraz Soccer Mommy, które okazały się nie być częścią nowego longplayu. Dały jednak cynk, co nadchodzi – „Vol.4 :: Slaves of Fear” to kopniak z dwóch nóg prosto w uszy. Jest mocno, industrialowo i zwięźle. Każdy kawałek, poza dwoma ostatnimi, trwa mniej lub niewiele więcej niż 3 minuty, ale radiowego potencjału próżno szukać. To, co definiuje krążek to mrok, soczystość beatów oraz agresywne gitary. Health przyzwyczaiło nas raczej do noise’owego podejścia i częstego uciekania kompozycjami w dziwności i rozmycie, a tutaj mamy praktycznie ciągłe serie z elektronicznych karabinów. Jedyny wyjątek to „Decimation” – industrialowa ballada na zamknięcie albumu. „Vol.4” to ważna płyta dla Health – pierwsza po odejściu jednego z kluczowych członków i twórców – Jupitera Keyesa. Chłopcy jednak świetnie sobie radzą i udowadniają, że mają wystarczająco dużo talentu, aby zbytnio nie tęsknić za kolegą, który opuścił ich na rzecz współpracy z Alice Glass. (Łukasz)


Spirit In The Room - Spirit In The Room vol.1 (8.02) // alternative

Kiedy czytam, że jakiś zespół jest ogłaszany drugim Nine Inch Nails, wywracam tylko oczami. Zazwyczaj to bardzo krzywdzące, zarówno dla NIN, jak i dla samego zespołu. Spirit In The Room to jednoosobowy projekt Dennisa Sandersa, którego poznałam przez Black Light Burns. Na pewno podejdzie to fanom zespołu Wesa Borlanda i rock and rolla z LA. No dobra, fanom NIN też powinno się spodobać. Szczególności kawałek The Future Is Immediate, który brzmi jak odrzut z Pretty Hate Machine. (Agata)


Bob Mould – Sunshine Rock (08.02) // rock

Bob Mould to żywa legenda niezależnego rocka. Człowiek stojący między innymi za niezwykle wpływowym w latach 90-tych Hüsker Dü. Dziś postawiłbym jego płyty gdzieś obok tych nagrywanych przez Lee Ranaldo z Sonic Youth. Obaj panowie stoją w rozkroku pomiędzy melodiami wzbudzającymi skojarzenia z macierzystymi grupami, a nostalgią za amerykańskim, bardziej mainstreamowym folkiem i rockiem. Jeśli takie wpływy nie dyskwalifikują w waszych oczach dawnych podziemnych tytanów, spędzicie z „Sunshine Rock” kilka miłych chwil.  (Mateusz)


The Lemonheads – Varshons 2 (08.02) // college rock, power pop

Dzisiejsze The Lemonheads to już po prostu Evan Dando, jedyny stały członek wszystkich wcieleń grupy. Mało prawdopodobne, że dekadę od wydania poprzedniej płyty i już ponad dwie dekady od ostatnich poważnych sukcesów z lat 90-tych „Varshons 2” zawojuje listę Bilboardu czy chociaż niezależne podsumowania roku, ale nie można odmówić płycie pewnego uroczego, oldschoolowego wdzięku. To po prostu bardzo ładne, staroświeckie piosenki z nielicznymi wycieczkami w stronę bardziej zgrzytliwych koledżowych rejonów („TAQN”).  (Mateusz)


Nivhek - After its own death / Walking in a spiral towards the house (8.02) // ambient

Nivhek, czyli Grouper, czyli Liz Harris. Album wydany bez zapowiedzi i bez tłumaczenia. Cztery ambientowe kompozycje (lub horror-dream-experimental-popowe, jak możemy przeczytać na bandcampie) zostały nagrane w trakcie rezydencji artystki w Oregonie, Portugalii i Rosji. Jak twierdzi sama Liz, nagranie tej płyty było swego rodzaju mrocznym rytuałem, który pozwolił jej uwolnić złą energię gromadzącą się w jej emocjach od dłuższego czasu. (Agata)


Josef van Wissem & Jim Jarmusch - An Attempt to Draw Aside the Veil (08.02) // neoklasyka, minimal

Josef van Wissem zdobył popularność świetną ścieżką dźwiękową do jarmuschowskiego „Tylko Kochankowie Przeżyją”. Mniej osób wie, że panowie współpracowali ze sobą nie tylko na gruncie filmowym, ale również muzycznym. Tegoroczny, „An Attempt to Draw Aside the Veil” z pewnością ucieszy osoby śledzące dorobek obu artystów. Sam uważam, że płyty z Jarmuschem ciekawie „przewietrzają” bardzo ładną, choć jednak jednorodną dyskografię Wissema, a jego lutnia obudowana dobrze współgra ze sprzęgającą ścianą gitar znanego reżysera.  (Mateusz)


Cosey Fanni Tutti ‎– Tutti (8.02) // experimental

Królowa industrialu przemówiła solo po raz pierwszy od ponad 30 lat. Oryginalnie płyta powstała jako soundtrack jej autobiograficznego filmu Harmonic Coumaction. (Agata)


Xiu Xiu – Girl With Basket Of Fruits (08.02) // experimental

Nowe Xiu Xiu pewnie można zaliczyć do bardziej bezkrompromisowych i bezlitosnych pozycji w ich dyskografii. Jest to nie dająca odpocząć dźwiękowa czarna msza, z której tylko gdzieniegdzie wynurzają się bardziej piosenkowe struktury. Jamie Steward chyba nigdy nie brzmiał w tak nawiedzony sposób (trudno ominąć skojarzenia z Davidem Tibetem). Intensywność i wylewający się z głośników niepokój sprawia, że „Girl With Basket Of Fruits” mogłoby robić za soundtrack do filmu gore. (Mateusz)


Yak – Pursuit Of Momentary Happiness (08.02) // garage rock revival

Bardzo sobie ceniłem szaleństwo, nieprzewidywalność i eklektyczność debiutu Yak (“Alas Salvation” z 2016 roku) i od razu na starcie mogę powiedzieć, że tego brakuje mi na drugiej płycie londyńskiego trio. W zamian dostajemy jednak nieco bardziej zwarty i przemyślany album dryfujący gdzieś w kierunku dobrych płyt Kasabian. Punktem stycznym zostaje jednak to, że Yak dalej nie boi się wrzucić gdzieniegdzie chamskiego riffu na pełnym przesterze, co dzisiaj jest raczej rzadkością. Czyli fajnie. Bardzo fajnie. (k)


Cass McCombs – Tip Of The Sphere (08.02) // singer/songwriter, psychedelic folk

To co wyróżnia Cassa McCombsa na tle innych singer/songwriterów to wieczne poszukiwanie czegoś niezwykłego. Jasne – mamy do czynienia z bardzo ładnymi, cudownie płynącymi kawałkami opartymi raz na folkowych, raz na zahaczających o country patentach, ale każdy motyw ma to coś, co odróżnia go od innych wykonawców – myk, który czasami trudno opisać, ale z pewnością trzeba posłuchać. No i to już któraś z kolei płyta tego artysty, której słucha się po protu z zapartym tchem. Brawo Cass, znowu się udało! (k)


Single / Teledyski / Inne:

Night Nail – Walls Collapse // cold wave

 All Your Sisters – Dividing Lines // post-punk

Oh, The Guilt – Burgundy // post-punk

Foxygen – Livin’ a Lie // psychedelic pop

Charly Bliss – Capacity // power pop

Fontaines D.C. – Big // post-punk

White Hand Gibbon – Textures. We Got This Far // dream pop

Two Tribes – Zone // dance punk

The Claypool Lennon Delirium – Blood and Rockets // psychedelic rock

Show Me The Body – Camp Orchestra // noise rock, industrial hip-hop

Idlewild – Dream Variations // indie rock


Jesteśmy na Spotify:


Jeżeli podobają się Wam treści, jakie prezentujemy i chcecie nas wesprzeć, możecie odwiedzić nasz profil na Patronite:

Podaj dalej!