Latem zamieniamy się w popowe świry. Continue Reading “NewTone: premiery 26/18”
Tag: newtone
NewTone: premiery 25/18
Choć mamy najdłuższy dzień roku, to całkiem zauważalnie się nam ochłodziło. I dobrze, bo w naszych premierach królują dzisiaj rzeczy zimne, zgrzytliwe i nieprzyjemne. Czyli takie, jakie lubimy najbardziej. Continue Reading “NewTone: premiery 25/18”
NewTone: premiery 24/18
Mundial zaczął się także u nas. W tym tygodniu najlepiej prezentują się reprezentacje Australii i USA, ale fani innych krajów znajdą coś dla siebie na – jak zwykle – przepastnej liście nowych singli. Zapraszamy!
Rolling Blackouts Coastal Fever – Hope Downs (15.06) // jangle pop
Kiedy Rolling Blackouts Coastal Fever wydawali swoje dwie świetne epki, mówiono, że kiedy wszyscy inni starają się jak najbardziej udziwniać swoje kawałki, oni po prostu szlifują doskonałe refreny. Pierwsze LP w ich dorobku tylko to potwierdza. Te dziesięć kawałków to murowany hit za hitem. A przy tym słucha się ich zupełnie bez żenady. I bardzo szybko wpadają w ucho. Większość albumu słyszeliśmy na żywo w Berlinie i przy pierwszym odsłuchu płyty czuliśmy się jakbyśmy znali je od zawsze. A to zawsze znak jakości! A skoro przy znakach jakości jesteśmy – koniecznie zobaczcie ich na tegorocznym Offie.
Culture Abuse – Bay View (15.06) // noise pop
“Starzy” fani (mówimy w końcu o kapeli powstałej w 2013 roku) tego zespołu nie mają łatwo. W pierwszych recenzjach tego albumu pojawiły się zarzuty o zbyt drastyczne złagodzenie brzmienia, brak energii, czy brzmienie przypominające… Smash Mouth. No cóż, starzy fani zwykle są skłonni do bezsensownej przesady. “Bay View” to bardzo przyjemny album, który brzmi jakby Ramones mieszkali w kalifornijskim Bayview właśnie. Tak więc jeśli latem lubicie się wybrać w ramonesce na plażę – to jest Wasz soundtrack. Na zmianę z Wavves, z którymi Culture Abuse wydali w tym roku dwa bardzo fajne single.
Here Lies Man – You Will Know Nothing (15.06) // psychodelic rock
Wśród jednej z recenzji znalazłam idealnie określenie muzyki Here Lies The Men – Black Sabbath grający afrobeat. A tak zupełnie serio – rock psychodeliczny radzi sobie całkiem nieźle, biorąc pod uwagę fakt, że mamy 2018 rok. Czego to zasługa? Chyba wszyscy dobrze wiemy… Utalentowanych muzyków, którzy, jak członkowie tego zespołu, potrafią zgrabnie wykorzystywać riffy w stylu lat 70-tych, jednocześnie brzmiąc świeżo.
Protomartyr – Consolation (15.06) // post-punk
Można powiedzieć, że Protomartyr wydali tę epkę, żeby pochwalić się współpracą z Kelley Deal w dwóch kawałkach. Ale można to też uznać za dużą niesprawiedliwość. Choć kawałki nagrane z gitarzystką The Breeders są niesamowicie dobre (Wheel Of Fortune to w ogóle jeden z numerów roku do tej pory!) to pozostałe dwa numery nie znalazły się na zeszłorocznym “Relatives in Descent” chyba tylko przez przypadek. Świetna płytka!
Girls Names – Stains On Silence (15.06) // post-punk
Czy może być coś bardziej lirycznego od post-punku z Belfastu? Album powstał pod dużą presją, na szczęście muzycy postanowili zostawić miksy, wrócić do swoich codziennych zająć i spotkać się, kiedy naprawdę poczują, ze to już czas nagrać coś nowego. Tak też się stało. Jak sami twierdzą, z oryginalnego materiału niewiele zostało. Naszym zdaniem – wyszło im to na dobre.
Leon Vynehall – Nothing is Still (15.06) // deep house, downtempo
Co prawda muzyka Vynehalla nadaje się bardziej na deszczowe dni i rozprawianie się ze swoimi złymi decyzjami, ale dajmy mu szansę w to gorące, czerwcowe popołudnie. Piękne, nostalgiczne, ze stajni Ninja Tune. To chyba wystarczająca rekomendacja.
Single // EP:
Deafheaven – “Canary Yellow” // blackgaze
Spiritualized – A Perfect Miracle, I’m Your Man // space rock, shoegaze
Alice Glass – Mine // electronic
Girls In Synthesis – We Might Not Make Tomorrow E.P // anarcho punk, noise punk
H880 – The Haunted Palace // experimental techno
Echo Beds – Still Body // experimental, industrial
LINGUA IGNOTA – Woe To All (On The Day Of My Wrath) // experimental
Death Bells – Echoes // post-punk
HTRK – Mentions // avant rock, electronic
Jesteśmy na Spotify:
NewTone: premiery 23/18
Po tygodniowych wakacjach wracamy ze zdwojoną siłą. Sprawdźcie, jakie fajne płyty wyszły w tym tygodniu i posłuchajcie nowych singli, które towarzyszyły nam na urlopie, a także w najgorszych, pierwszych dniach powrotu do pracy.
Uniform & The Body – Mental Wounds Not Healing (08.06) // power electronics
The Body prezentują kolejną w tym roku płytę, która świetnie wpisuje się w ich jasno określony styl. Nie ma się co oszukiwać – ci, którzy słyszeli ostatnią samodzielną płytę duetu z Little Rock albo ich współpracę z Full Of Hell, nie będą niczym zaskoczeni. Jednocześnie nie będą też zawiedzeni, bo zarówno The Body, jak i Uniform odwalają tu kawał dobrej roboty. W efekcie mamy album, który bierze po 50% z twórczości każdego składu i miksuje to w idealnych proporcjach. Jest brudno, demonicznie, ale nie brakuje też ciekawej motoryki. Tak, jak lubimy.
Snail Mail – Lush (08.06) // indie rock
Pełnoprawne debiutanckie LP zespołu Lindsey Jordan nie przynosi może takich oczywistych hitów, jakie znaleźć można na poprzedzających EPkach, ale i tak jest bardzo dobrze. I choć niby mamy tu do czynienia ze słonecznym, amerykańskim indie przełamanym ponurą atmosferą – czyli stylówą ograną już do przesady – Snail Mail ma w sobie to coś, co przykuwa uwagę. A to bardzo duży plus w przypadku takiej muzyki. Sądząc po całkiem sporym hype’ie na tę kapelę, można domyślić się, że nie tylko naszą.
Young Widows – DECAYED: Ten Years of Cities, Wounds, Lightness and Pain (08.06) // post-hardcore
Właśnie mija dziesięć lat od wydania pierwszej płyty Young Widows i ekipa z Louisville postanowiła uczcić to wydając album z nieopublikowanymi kawałkami, jakie stworzyli od 2008 do 2018 roku. Zastosowali przy tym ciekawy zabieg – piosenki na tym wydawnictwie ułożone są chronologicznie, ale od najnowszych do najstarszych. Zaczyna się zatem całkiem atmosferycznie, a kończy na post-hardcore’owym napierdalaniu z wyraźnymi inspiracjami Shellac i Melvinsami. I w sumie jak na płytę z “odrzutami” jest bardzo dobrze. Na pewno brzmi to lepiej niż ostatnie regularne płyty tych drugich.
Single:
Interpol – The Rover // post-punk
Nothing – ZERO DAY // shoegaze
IDLES – Danny Nedelko // post-punk
FIDLAR – Have a Cigar (ft. Dr. Dre and AM) // garage punk, hip hop
Black Asteroid ft. Cold Cave – Sun Explodes (Headless Horseman Remix)
Weezer – Africa // indie rock
Tommy Cash – Little Molly // trap rap
Gorillaz – Humility // art-pop
The KVB – Above Us // post-punk, shoegaze
The Soft Moon – Like a Father // post-punk
AD.UL.T – Pole Shift
Preoccupations – Decompose // post-punk
Suede – The Invisibles // britpop
PIG – Morphine Machine // industrial
Selofan – I am Addicted // darkwave
Acid Vatican – Repent Motherfucker (S^RIN Remix) // techno
Shiny Darkly – WW
SDH Semiotics Department Of Heteronyms – The Scent
She Past Away – SOLUK // darkwave
Isolated Youth – Safety (Qual Remix)
Tuscoma – Aerial Views Over Barcelona // post-hardcore, noise rock
Dead Cross – Shillelagh (Panicker Remix)
Gota – Victim // sadrock
NewTone: premiery 21/18
Redakcja Undertone na koniec tego tygodnia wybiera się do Berlina, ale zamiast pakować się i przygotowywać do czekających nas tam przygód, ten piątek poświęciliśmy – jak zwykle – słuchaniu premier. Co z tego wynikło? Zobaczcie sami!
Jo Passed – Their Prime (25.05) // indie rock, noise rock
Kolejny tegoroczny debiut w barwach Sub Popu i kolejny strzał w dziesiątkę. Jo Passed to niby kapela indie rockowa, ale fani ładnych piosenek będą mieli tu niezły zgrzyt. Zespół lubuje się bowiem w hałasach i dysonansach godnych największych kapel noise rockowych. Dodajmy do tego shoegaze’owy wokal i często łamiące się rytmy i mamy prawdziwą bombę. A jednak gdyby poleciało to w jakimś “rockowym” radiu, nikt by chyba nie narzekał.
Ugory – Matko Ciszy (25.05) // sludge, ambient
Długo wyczekiwany krążek Ugorów nie zawodzi, a pozostawia po sobie prawdziwą dziurę w sercu i duszy. Tym razem do każdego utworu powstały osobne klipy, które idealnie dopełniają niepokojący klimat płyty. Tutaj możecie przeczytać, co sam zespół ma do powiedzenia na temat Matko Ciszy.
LICE – It All Worked out Great, Vol. 2 (24.05) // post-punk
Dlaczego LICE podzielili ten album na dwie części pozostanie tajemnicą, ale cóż – kontynuacja opisywanej kilka tygodni temu EPki trafiła do internetu, a zestaw dwóch płytek sprzedawany jest także fizycznie. “Dwójka” jest jednocześnie bardziej szalona i mniej szalona od “jedynki”. Cztery zawarte tu kawałki są dużo krótsze od tych z pierwszej części, a co za tym idzie – mniej w nich eksperymentów. Z drugiej strony od drugiego numeru do końca, EPka przewala się po słuchaczu jak huragan. I co ciekawe – pozostawia olbrzymi niedosyt. Polecamy słuchanie w zestawie.
Wooden Shjips – V. (25.05) // neo-psychedelia, space rock
Twórczość Ripleya Johnsona nie należy do szczególnie eklektycznej stylistycznie. Wręcz przeciwnie – czy to słuchając Moon Duo, czy Wooden Shjips od razu wiadomo, że za wszystkim stoi ten charakterystyczny brodacz. No ale jednocześnie nie schodzi on nigdy poniżej pewnego poziomu. I tak samo jest tym razem. Piąta – jak łatwo się domyślić – płyta Wooden Shjips to zbiór pięknych, psychodelicznych piosenek. Idealna do leniwego wylegiwania się na słońcu. Albo deszczu. Albo jak sobie chcesz. Polecamy.
Single/ EP:
None – Hypnophobia EP (19.05)// Coldwave
The Oh Sees – Overthrown (21.05) // psych-punk
Death Grips – Flies (22.05) // experimental hip hop
Amanda Palmer & Jasmine Power – Mr. Weinstein Will See You Now (23.05)
A.D. Mana – Body Of Glass (22.05) // post-punk, synth-pop
Uniform & The Body – Come And See (17.05)
Liars – Liquorice (23.05) // electro-industrial
Fufanu – Hourglass (25.05) // post-punk
NewTone: Premiery 20/18
20 tydzień 2018 roku. 20/18. 2018. Taka anomalia zdarza się raz na 1000 lat! Prześlijcie ten artykuł 10 swoim znajomym. Jeżeli tego nie zrobicie, wylądujecie w piekle, gdzie co wieczór gra Iron Maiden, supportowany przez nasz niezawodny, polski Dżem. A tak całkiem serio – sprawdźcie dzisiejsze premiery szybko, zanim znajomi na wieczornej imprezie zapytają Was, czy już słyszeliście.
Parquet Courts – Wide Awake! (18.05) // art punk
Rzadko się zdarza, żeby tak surowo brzmiący zespół zaczął współpracę z wielkim producentem i wyszedł na tym dobrze. Chłopaki z Parquet Courts połączyli siły z Danger Mousem i… podporządkowali go sobie w zupełności. Wide Awake! to brzmienie z poprzednich płyt, tylko podkręcone do potęgi. I to samo można powiedzieć o zawartych na tej płycie piosenkach. Sprawa jest jasna – Parquet Courts to największy i najlepszy zespół pokolenia dzisiejszych 27-latków. A Wide Awake! to ich najlepsza płyta. Strach pomyśleć, co stanie się na następnych!
Courtney Barnett – Tell Me How You Really Feel (18.05) // indie rock
Już po pierwszej płycie tej Australijki wiedzieliśmy, że w indie rocku królowa jest tylko jedna. Drugi album potwierdza jej status, a nawet winduje jeszcze wyżej. Courtney co prawda brzmi tutaj znacznie mroczniej, smutniej a momentami nawet agresywnie, ale dalej składa te emocje w doskonałe, proste i niesamowicie przebojowe piosenki. W dodatku jest znakomitą tekściarką i choćby dlatego powinni jej posłuchać nawet ci, którym taka prosta, gitarowa muzyka nie siedzi.
Stephen Malkmus & The Jicks – Sparkle Hard (18.05) // indie rock
Pod powyższym teledyskiem na Youtubie jest komentarz o treści “Pavement never died”. I faktycznie, kolejna płyta Stephena Malkmusa udowadnia, że choć nie współpracuje już z dawnymi kolegami, to dalej najbliższy jego sercu jest indie rock, który sam zdefiniował w latach 90. I choć czasami z przekąsem uśmiecha się do młodszej publiczności, ozdabiając swoje piosenki chociażby auto-tunem, to wciąż można mieć wrażenie, że za chwilę Stephen zaśpiewa “Cut Your Hair”. A w przypadku tego pana to bardzo dobrze.
TT – LoveLaws (18.05) // art pop, trip hop
Solowa płyta Theresy Wayman – wokalistki i gitarzystki Warpaint utrzymana jest w stylistyce, która dominuje także na ostatnich płytach jej macierzystej kapeli. Mamy tu do czynienia z mrocznym art popem momentami bardzo mocno ocierającym się o trip hop – smutnymi, pięknymi piosenkami zdominowanymi przez głęboki, wolno sunący bas i elektronikę. Theresa ma trochę więcej wolności będąc jedyną wokalistką na tej płycie, dzięki czemu pozwala sobie na trochę więcej eksperymentów. Jednak każdy fan Warpaint i tak poczuje się słuchając tej płyty jak w domu. Chociaż zrobiło się w nim chwilowo bardzo smutno.
Pigeon – s/t (17.05) // post-punk, noise rock
Obserwujemy ten zespół od jakiegoś czasu z wielkim podziwem. Z tak wielkim, że nawet zdecydowaliśmy się zorganizować mu koncert. Ale osobiste emocje na bok – musimy powiedzieć, że warto było czekać na tę płytę. Taki noise rock to sama przyjemność do słuchania. Bo chłopakom z Pigeon nie zależy tylko na hałasie, a za baterią szumów i przesterów stoją całkiem zgrabne i przede wszystkim motoryczne piosenki. Warto. A teraz wracamy do osobistych emocji – kapelę warto zobaczyć też na żywo. Sprawdźcie ich 20 maja we Wrocławiu i dzień później w Warszawie!
The Plainviews – A Million Different Ways Of Saying Nothing At All (15.05) // noise rock
Wiecie, jak kochamy IDLES i bristolską scenę, więc tej EPki nie może tutaj zabraknąć. Za The Plainviews odpowiada bowiem sekcja rytmiczna tej kapeli, wraz z wokalistą zaprzyjaźnionego The St. Pierre Snake Invasion. Ciężar gatunkowy przesunięty jest tu zdecydowanie bardziej w stronę noise rocka niż post-punku, ale fani IDLES od razu wyłapią charakterystyczny bas i drugi wokal Adama Devonshire’a. Zadowoleni będą także ci, którym z IDLES nie po drodze, ale lubią szybki, głośny, szalony ale jednak bardzo piosenkowy hałas.
Soft Kill – Savior (11.05) // post-punk, cold wave
Soft Kill na swoim najnowszym albumie nie zaskakuje specjalnie, ale też nie nudzi. Serwują swoje najlepsze i najbardziej rozpoznawalne dźwięki, tak jak robili to Editors za złotych czasów Chrisa Urbanowicza. Tej charakterystycznej gitary nie da się pomylić z żadnym innym zespołem, a w połączeniu z melancholijnym głosem Tobiasa dostajemy ponad 40 minut przyzwoitego zimnofalowego grania.
Single:
Nine Inch Nails – God Break Down The Door
Them Are Us Too – Amends // dream pop
Night Nail – Walls Colapse // post-punk
Wes Borland – Arcturus
Gurr – Hot Summer // garage rock
Death Grips – Black Paint // experimental hip-hop
NewTone: premiery 17/18
27 kwietnia zapisze się w historii jako koniec dwóch bardzo starych konfliktów. Korea Północna ogłosiła pokój z Koreą Południową i reaktywowała się Abba. Wyszło też parę dobrych płytek. Do ich posłuchania zapraszamy – tradycyjnie – poniżej:
Speedy Ortiz – Twerp Verse (27.04) // indie rock
Speedy Ortiz wraca z trzecią płytą i broni tytułu jednego z najlepszych i najciekawszych zespołów indie rocka. Tym razem dokonują ciekawego zabiegu, tworząc piosenki o największym popowym potencjale w całej swojej historii. Jednak im bardziej popowe fundamenty kładą pod kawałek, tym bardziej “psują” go nieoczywistymi zagraniami, lekko połamanymi rytmami, czy uwierającymi ozdobnikami. Lubimy pop i lubimy dziwne rzeczy – Speedy Ortiz stworzyli bardzo ciekawy “złoty środek”.
Twin Shadow – Caer (27.04) // alternative R&B
OK, nie ma tu bangerów na miarę “Five Seconds” (no może poza aspirującym do tego miana “Saturdays”, w którym George’owi towarzyszą dziewczyny z HAIM), ale Caer to doskonały powrót Twin Shadowa do dawnej formy. Alternatywne R&B w jego wykonaniu sporadycznie zachęca do tańca, ale jego siła tkwi w tych bardziej leniwych, cudownie płynących momentach. I tych mamy tu całkiem sporo. Świetny album.
Forth Wanderers – Forth Wanderers (27.04) // indie rock
Najnowsza propozycja z legendarnego Sub Pop i tym razem bardzo bliska tradycji tego wydawnictwa. Forth Wanderers balansują gdzieś pomiędzy współczesnym indie rockiem a najntisowym midwest emo. I to właśnie lata dziewięćdziesiąte przywodzi na myśl klimat zawarty w ich muzyce. W tym wypadku możemy mówić o leniwie płynącym, smutnym wokalu i melodyjnych gitarach. Miłośnicy klasycznego indie i emo będą zachwyceni.
Exitmusic – The Recognitions (20.04) // indie, shoegaze
Exitmusic to bardzo niedoceniony zespół, co naprawdę ciężko zrozumieć, słuchając ich dorobku. Losy najnowszego albumu przez długi czas stały pod dużym znakiem zapytania – duet tworzący ten projekt, który do 2015 roku był małżeństwem, ogłosił separację. Do rozwodu nie dochodziło przez kilka lat, jednak wreszcie został sfinalizowany – równolegle z ukończeniem The Recognition. I – jak zwykle w sytuacjach, kiedy artyści przechodzą prywatnie przez trudne chwile – dostaliśmy najlepszy album w dyskografii zespołu.
Single:
Alice Glass – Without Love (Chelsea Wolfe Remix)
Girls Names – Karoline // post-punk
Hotel Lux – Daddy // post-punk
Snail Mail – Heat Wave // indie
Mogwai – Donuts // post-rock
Artificial Pleasure – On a Saturday Night // post-punk
♠
Znajdziecie nas na Spotify:
NewTone: premiery 16/18
Dzisiaj 4/20 a jutro Record Store Day. Czy można wyobrazić sobie lepszy weekend? My nie możemy, więc szybko zostawiamy tutaj premiery z tego tygodnia i idziemy świętować. Pozdrawiamy.
A Perfect Circle – Eat The Elephant (20.04) // alternatywny rock
Pierwszy od 15 lat album to nie lada wyzwanie dla zespołu. Nie podejrzewam, że Maynard i spółka specjalnie się tym przejmowali, zresztą dla Keenana takie przerwy pomiędzy longplayami to chleb powszedni. Single były dosyć nierówne – od genialnego The Doomed po So Long, And Thanks for All the Fish, którego może lepiej nie wspominać. Album zaczyna się od ballady i leniwie nabiera tempa, pokazując ukochany przez wszystkich rockowy pazur na dobrą sprawę dopiero w czwartym kawałku. APC brzmi jak APC, co jest chyba najlepszą rekomendacją. Keenan i Howerdel nie próbują iść z duchem czasu nie udając kogoś, kim nie są, nie bawią się przesadnie formą. To brzmi jak album dojrzałych muzyków i z pewnością nim jest, czuć na nim spokój i pewność siebie. Jest pięknie, ale brakuje perełek w stylu Pet.
Schröttersburg – Melancholia (19.04) // Post-punk, zimna fala
Nie od dziś wiadomo, że Polacy potrafią w zimną falę. Schröttersburg jest świetnym tego przykładem. Od dłuższego czasu Bat-Cave Productions zapowiadało, że wypuści album roku i od wczoraj możemy się przekonać, czy mówiło prawdę. Do końca 2018 jeszcze sporo czasu, ale trzeba przyznać – Melancholii niewiele brakuje do ideału. Duszny, post-punkowy klimat, przeszywający i emocjonalny wokal wykrzykujący bardzo dobre (polskie) teksty. Ten album spokojnie można umieścić obok polskich klasyków zimniej fali.
Second Still – Equals (19.04) // Post-punk
Jeszcze trochę post-punkowej propagandy, tym razem z kobiecym wokalem. Belgijscy reprezentanci tego gatunku wydali to EP pod patronatem post-punk.com, co chyba jest najlepszą rekomendacją. Na Equals zespół prezentuje swoją bardziej melodyjną, czy jak sami twierdzą – popową stronę, dzięki czemu wydawnictwo ma lekki, czasem wręcz taneczny nastrój. A 26 maja będzie można ich usłyszeć na żywo we Wrocławiu.
Sleep – The Sciences (20.04) // Stoner Doom
Dzisiaj święto 4/20, więc zdarzył się związany z tym cud. Zupełnie niespodziewanie, po 19 latach przerwy, nową płytę wydał Sleep – zespół, który umieścił zamiłowanie do marihuany w stonerze i stoner w metalu. Przez wszystkie te lata tysiące zespołów z całego świata prześcigało się w jak najlepszym podrobieniu muzyki tria z San Jose, ale “The Sciences” ustawia ich znowu w szeregu. Chłopaki ze Sleep nie grają stoner dooma – oni go definiują. No i nie palą marihuany – oni są marihuaną. Dodatkowy plus za to, że nawet instrumentalne kompozycje mają znaczek “Explicit” na Spotify i Tidalu.
Single:
Deafheaven – Honeycomb // blackgaze
Touche Amore – Green // post-hardcore
Mazzy Star – Quiet, The Winter Harbour // dream pop
NewTone: premiery 15/18
Piętnasty tydzień tego roku przynosi jedną wielką premierę i to od niej zaczynamy nasze zestawienie. To jednak nie wszystko. Jak zwykle wybraliśmy kilka najciekawszych płyt, ale szczególnie polecamy single, bo te są naprawdę wielkie!
A Place To Bury Strangers – Pinned (13.04)
To byłby świetny album, gdyby nie nagrali go APTBS. A że jest jak jest, to po prostu dobry album. Zespołowi brakuje już tej prędkości, hałasu i brudu z pierwszej płyty, mimo to kompozycje bronią się melodyjnością. Można zarzucić trochę oklepanych motywów, ale znowu inni stwierdzą, że to piękne odwołania do klasyki post-punku. I tego się trzymajmy.
Selofan – Vitrioli (12.04)
Fabrika Records robi drugie podejście do wybrednych gotów i chwilę po wydaniu Lebanon Hanover prezentuje kolejną premierę. Może ten album trafi w gusta tym, którym nie podeszło Let Them Be Alien? A tak całkiem serio, to naprawdę bardzo dobry rok dla zimnej fali i ten grecki duet to potwierdza.
Brazilian Girls – Let’s Make Love (13.04)
Na pierwszy rzut oka wszystko w tej płycie jest mylące. Nazwa zespołu, tytuł płyty, letnia okładka… Owszem, gdzieniegdzie na “Let’s Make Love” pojawiają się nawet brazylijskie rytmy, ale głównie mamy tu do czynienia ze sprytnym art popem podszytym klasyką post-punku. Kapela wraca po 10 latach przerwy tam, gdzie skończyła płytą “New York City” i robi to w doskonałym stylu. Dzięki temu tańca z brazylijskimi dziewczynami nie muszą się wstydzić nawet największe smutasy.
Princess Nokia – A Girl Cried Red (13.04)
Konserwatywnym fanom Princess Nokii ten mixtape raczej nie podejdzie, ale fani emo popu będą zachwyceni. Więcej tu śpiewu i delikatnej gitary niż tradycyjnego rapu a całość przepełniona jest totalną melancholią. Fajnie obserwuje się tak utalentowaną i uniwersalnie uzdolnioną artystkę. No i całość zamyka się w 20 minutach – idealnie!
Single:
Heavy Lungs – Descend (13.04)
Artykuły Rolne – Dla taty/ Pin zielony (7.04)
Ugory – Glina i korzenie (12.04)
Cold Cave – You & Me & Infinity (10.12)
