Artykuł

Recenzja: Converge – Hum Of Hurt

Miasto Salem w stanie Massachusetts słynie z dwóch rzeczy — przeprowadzonego pod koniec XVII wieku procesu o czary, w którego skutek z 200 sądzonych osób zabito 19 „winnych” i Converge. O ile tą pierwszą nie ma się co jarać, bo polowania na czarownice w USA nie mają nawet startu do naszych europejskich wyczynów, o tyle czwórką gówniarzy z sąsiedztwa, którzy zapracowali na miano pionierów scenicznego wpierdolu już podniecać się warto.

Continue Reading “Recenzja: Converge – Hum Of Hurt”

Artykuł

Nie wszystko jest żywe. Recenzja „Everything is Alive” Slowdive

Pamiętacie trzecią część Ojca Chrzestnego Francisa Coppoli? Nie jest to obiektywnie zły film, ma wszak swoje momenty. Czuć, że maczał w nim palce twórca, który wie, jak wykonać arcydzieło. Jednocześnie odejście od tonacji, w jakiej utrzymane były poprzednie instalacje serii, nietrafione wybory w obsadzie i próby naprawy formuły, która żadnego serwisu nie wymagała, sprawiły, że najzagorzalsi fani czuli się zawiedzeni. Dokładnie tak samo jest z najnowszą płytą Slowdive Everything is Alive. To nie jest zła płyta. Ale to najgorszy album w znakomitej jak dotąd dyskografii shoegazowej legendy. Continue Reading “Nie wszystko jest żywe. Recenzja „Everything is Alive” Slowdive”